IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Fabuła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Liczba postów : 53
Join date : 31/08/2017

PisanieTemat: Fabuła   Wto Lut 27, 2018 6:21 pm


Proroctwo

"Kiedy Zlulis [Słońce] blask swój na czas krótki utraci,
A gwiazdy niczym krab po niebie wędrować zaczną,
Złoty blask noc kosmosu rozjaśni,
Niosąc życia kres.

Harmonia wszystkim dotychczas znana,
Zburzona zostanie,
Kiedy blask pożogę i krew nieść będzie,
Artefakt co życzenia spełnia,
Moc swoją utraci.

Tylko miejsca dwa przed blaskiem się ostoją,
Jedno z nich przez lud pradawny ochraniany,
Drugi zaś przez Inter i Stellar,
Co dla oczu widoku skryte zostało.

W noc,
Która dniem się stanie,
Gdy Zlulis [Słońce] potęgę swoją ukażę,
Nowy artefakt życzenia spełniający się pojawi.

Nową nadzieją,
Dla udręczonego świata się stanie,
Lecz by z mocy skorzystać,
Trzeba nie tyle mądrością,
Co prostotą się wykazać..."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://interstellarbeta.forumpolish.com
avatar

Liczba postów : 53
Join date : 31/08/2017

PisanieTemat: Re: Fabuła   Sro Lut 28, 2018 2:03 am


Przeszłość stająca się przyszłością

Nikt nie przypuszczał, że pradawne proroctwo przepowiedziane wiele dekad temu znajdzie swoje działanie dopiero w przyszłości, dalekiej przyszłości.
Wszystko miało miejsce od dziwnego zjawiska, w którym Zlulis, największa gwiazda centralna układu planetarnego Alperatz znanego również pod nazwą Sirrah tudzież Alpha Andromidae, przez okres miesiąca nie lśnił swym naturalnym blaskiem. Miało to związek z pojawieniem się w jego pobliżu tajemniczego obiektu gwiezdnego, którym okazała się być  ogromna asteroida. Nazwana później Trifium, od minerału w niej określonego mianem triffitium.
Kruszec ten był prawdopodobnie głównym czynnikiem, który wywołał reakcję chemiczną na wysoką skalę. Wywołało to problemy z funkcjonowaniem Zlulisa. Pole magnetyczne wytworzone podczas przelotu Triufium zadziałało na to, które kształtowało gwiazdę. Dało to początek reakcji, która radykalnie zmieniła ruchy plazmy, a to z kolei wpłynęło na funkcjonowanie jądra skrytego pod gorącymi i płynnym płaszczem. Serce gwiazdy zaczęło generować mniej energii w wyniku fuzji jądrowej, co przyczyniło się do przygaśnięcia blasku  Zlulisa na okres prawie czterystu lat.
W międzyczasie, na wszystkich planetach, widoczne na niebie gwiazdy zaczęły poruszać się po niebie w przeciwnym kierunku niż zawsze. Chodziło o ruch wsteczny migoczących iskier zdobiących niebo. Oczywiście władze nie brały tego wszystkiego na poważnie, dlatego prawie wszystkie rasy żyjące w kosmosie musiały zmierzyć się z tajemniczą siłą, która pochodziła od odłamków Triufium. I to właśnie dlatego, wiele z nich nie przeżyło starcia. Mowa tutaj o chociażby changelingach, które nie bacząc na zagrożenie doprowadziły do samozagłady.
Fragmenty asteroidy, po pewnym czasie od pojawienia się na Ciałach Niebieskich zaczęły ewoluować zamieniając się w śliczne szafirowe kryształy. Te stopniowo powiększały swój zasięg i zaczynały skażać teren dookoła. Mimo, że przez pewien okres udało się zatrzymać rozwój trifitium nie dało się tego do samego końca zniwelować. Nawet Smoki Życzeń, które zostały wzywane przez tych, którzy zebrali siedem Smoczych Kul nie były w stanie zrobić nic, gdyż wszystko działo się naturalnie. Zatem, artefakt spełniający życzenia nie mógł zostać użyty. Chociaż rasa ludzi upierała się, że jednak im się to udało. Niestety, była to manipulacja faktami i zatajeniem pewnej, istotnej informacji. Otóż, na jednej z planet, nie licząc tej należącej do Nameczan, skażenie nie pojawiło się. Z nieznanych jednak powodów pojawiły się na niej nowe Smocze Kule. Ludzie, którzy postrzegani byli zawsze jako ci najsłabsi, wykorzystali swój potencjał inteligencji i zaczęli szukać rozwiązania w innych miejscach. Tak oto, trafili na tajemniczą, nieodkrytą w tamtym okresie planetę, którą później nazwano Interstellar. Wyprawa, która została tam wysłana znalazła artefakt spełniający życzenia i użyła go do pomocy umierającej planecie. Jednak, osoby, którym się to udało nigdy nie wróciły na Błękitną Planetę. Krąży wiele pogłosek, a w śród nich taka, że przywódca Ziemi kazał ich zabić, aby tajemnica nowych Smoczych Kul nigdy nie wyszła na jaw.
Los jednak zadecydował inaczej i Interstellar bardzo szybko został odnaleziony przez inne rasy szukające schronienia przed trifitium.
Z racji tego, że każdy chciał przejąć władzę nad Interstellarem została wywołana Międzyplanetarna Wojna, w którą zaangażowane zostały praktycznie wszystkie rasy. Nawet nameczanie, którzy bardzo długi czas trzymali się z daleka, postanowili dołączyć do bitwy. Wykorzystali swoje zdolności mediatorskie, aby podczas jednego z Wielkich Spotkań przekonać wszystkich, że nie jest to pora na spory między rasowe. Wytłumaczyli także, że jest inne zagrożenie, o którym zapomniano. Nameczanie mieli oczywiście na myśli trifitium, którego problem odkładany był ciągle na bok. Minerał ten, który nie był zwalczany w skuteczny sposób, zaczął skażać coraz więcej połaci. Następstwem tego, wiele połaci zatrutych planet pozamieniało się w krajobrazy ozdobione kryształami. Te zaś zaczęły generować opary, które po przedostaniu się do atmsofery zmieniły nieznacznie jej skład chemiczny. Zaczęło to wpływać na zjawiska atmosferyczne, gdzie deszcze stały się bardziej siarczyste, wyładowania atmosferyczne w czasie burzy wzmocniły swoją siłę. Natomiast żywe istoty, które zetknęły się z kryształami zaczynały mutować i trwały w męczeńskiej agonii przez kilka tygodni.
Została założona Koalicja, w której skład weszli przedstawiciele każdej z ras. Razem zaczęto obmyślać sposób działa. Początkowy plan zakładał, aby Nameczanie, którzy powstrzymali wojnę mieli podzielić się swoim domem. Jednak zielona rasa przeciwstawiła się temu pomysłowi. Zasłonili się Świętym Prawem, a to jasno określało, że nie mogą sprowadzać obcych, jeśli ich obecność mogłaby zagrozić Magicznemu Drzewu. Zatem została wcielona w życie druga opcja. Wybrano, z każdej rasy grupy śmiałków, którzy zostali wysłani na Interstellar. Z odpowiednim wyposażeniem rozpoczęła się kolonizacja planety. Została ona podzielona na sektory, dzięki temu łatwiej było zarządzać i kontrolować wysłane grupy. Przedstawiciel rasy ludzkiej nie był zadowolony z takiego rozwiązania, gdyż obawiał się, że jego mały sekret ujrzy światło dzienne. Tak się również stało. Dokładnie rok później istnienie nowych Smoczych Kul zostało ujawnione całej Koalicji i okrzyknięto je nową nadzieją. Problem polegał na tym, że znaleziono tylko i wyłącznie zapiski mówiące o nowym artefakcie, który jest w stanie złamać zasadę określającą zakaz ingerencji w coś, co zadziało się naturalnie.
Czas mijał, a po Smoczych Kulach nie było śladu, natomiast te, które istniały w jakiś sposób straciły swoją moc. Można je było zebrać, nadal nie straciły swojego kryształowego wyglądu, ale wezwany smok nie zjawiał się. Coś skutecznie blokowało magię artefaktu. Dlatego, jeszcze bardziej naciskano na to, aby odnaleźć te Smocze Kule, które były na Interstellarze.
To z kolei zaczęło powodować konflikty między rasami, ale również przez wzgląd na poglądy. Nastąpił rozłam, nad którym nie mieli jak zapanować członkowie Koalicji. Zatem, skorzystali z opcji siłowej. Wysłali wojska, które miały wyłapać tych, którzy przeciwstawiali się Koalicji i okrzyknięto ich zdrajcami, zamiennie na rewolucjonistami, a niekiedy wyrzutkami.
Interstellar został zamieniony na strefy, które nazwano według kolorów: biała-neutralna, zielona-nameczanie, żółta-saiyanie, czerwona-urudianie, granatowa-ziemianie, brązowa-rewolucjoniści. Granice, dość często ulegały zmianom i raz zwiększały swoją wielkość, zaś innym razem zmniejszały.
Na Interstellarze, przez kilkadziesiąt lat, nie zmieniało się nic. Strefy kontroli danej rasy, praktycznie zostały takie same. Jednak nadal trwała dość napięta sytuacja, gdyż każda ze stron usilnie szukała Smoczych Kul, które miały zapewnić ratunek umierającym planetom. Z tego też powodu, dochodziło niekiedy do starć, zarówno słownych jak i militarnych. Te drugie dość często były spotykane, dlatego wiele powstałych wcześniej budowli zamieniło się w gruzowiska i ruiny. Zaś te, stały się idealnym miejscem dla zdrajców, którzy obrali je za swoje kryjówki czy też niewielkie bazy wypadowe.
Koalicja nie przestała istnieć, a wręcz powiększała swoje wpływy, coraz bardziej, mocniej i niestety brutalniej. Wiara w odnalezienie Smoczych Kul z Interstellara zaczynała schodzić na drugi plan. Poszukiwali oni bowiem innego rozwiązania, które będzie łatwiejsze do wykonania. Członkowie nie chcieli czekać na ostatnią chwilę, dlatego, każdy z nich za plecami pozostałych szukał czystej planety mogącej okazać się idealnym miejscem do zasiedlenia.
I właśnie dlatego, w pewnym momencie jedna decyzja zmieniła całkowicie życie i losy Interstellara...


Ostatnio zmieniony przez Interstellar dnia Czw Sie 23, 2018 12:34 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://interstellarbeta.forumpolish.com
avatar

Liczba postów : 53
Join date : 31/08/2017

PisanieTemat: Re: Fabuła   Pią Mar 02, 2018 2:04 am


Sto lat temu

"Decyzją Koalicji, Projekt Interstellar zostaje zawieszony do odwołania."

Taką informację uzyskali wszyscy mieszkańcy planety Interstellar. Po tym komunikacie, wszystkie statki kosmiczne, zarówno towarowe, pasażerskie jak również wojskowe uległy samozniszczeniu. Natomiast komputery straciły kontakt z głównymi bazami poszczególnych planet odcinając wszystkich od reszty kosmosu.
Bez słowa wyjaśnienia mieszkańcy Interstellara zostali skazani na samych siebie. Swój triumf zaczęli rozgłaszać ci, którzy byli przeciwko Koalicji. Zaczęli nieść wieść, która sugerowała zdradę tych, w których tak spora część osób wierzyła. Pozwoliło im to zebrać wielu sojuszników, którzy przeszli na ich stronę. Nie było ważne, jakiej byli rasy. Liczyło się to, że gotowi byli oddać życie za zdrajców zawierzających Koalicji.
Znaleźli się jednak tacy, którzy nie chcieli zmienić swoich poglądów i nadal stali murem za rządzącymi. Nie ważne, jakie fakty im przedstawiano, ślepo nie przestali wierzyć. Pomiędzy tymi narastało grono takich osób, które uznały, że nie warto stawać po żadnej ze stron, a skupić się na tym, jak przeżyć.
Rozwój wydarzeń doprowadził do podziału Interstellara na zupełnie inne strefy wpływów. Z początku niewielkie grupy osób zaczęły zbierać coraz więcej sojuszników, aż w końcu urosły do mian frakcji, które następnie ewoluowały w organizacje militarne. The Eclipse, The Sunrise wraz z The New Dawn oraz The Crescent Moon, korzystając z dostępnej na Interze technologi zaczęły walczyć o dominującą pozycję na planecie. Efektem tego było następstwo wojny, zwaną później Dawn of the Death , która trwała przez około dwadzieścia lat i została zakończona w najgorszy możliwy sposób. Nigdy nie udało się dojść, kto stał za sabotażem wszystkich silosów z bombami wodorowymi należących do każdej z frakcji. Powiada się jednak, że była to sprawka kogoś, kto posłużył się Smoczymi Kulami żądając zakończenia wojna, tylko nie przemyślał tego, że życzenie zostanie odebranie w zupełnie inny sposób niż przypuszczano. Eksplozje te praktycznie doprowadził do zagłady mieszkańców Interstellara. Jednak, mimo tak tragicznych skutków udało się zakończyć wojnę.
Cała technologia, stworzone miasta zostały obrócone w proch, zaś te, które w jakiś sposób przetrwały stały się miastami duchów. Życie na Interstellarze zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Musiało minąć prawie sto lat, żeby rasy jakoś stanęły na nogi. Mimo, że oficjalnie nie było już podziałów, ani organizacji to znalazły się pewne osoby, którym konsekwencje wojny nie przeszkadzały. Zagorzali wyznawcy dawnych instrumentariów postanowili je reaktywować. Jednak, w nowej rzeczywistości nie było to takie łatwe. Każdy bowiem musiał stawić czoła rzeczywistości, zwłaszcza ci, którym dane było urodzić się w świecie, w którym trzeba walczyć o życie każdego dnia.
Mimo tak trudnych warunków, Interstellar potrafi sprzyjać tym, którzy wiedzą jak wykorzystać dary planety, która została opuszczona i zapomniana przez innych. Podobnie jak historia Smoczych Kul, która stała się tylko legendą sprzed kilkuset lat, bowiem nikt od czasów wojny nie widział więcej artefaktu spełniającego życzenia. Nie oznacza to jednak, że całkowicie o nich zapomniano. Nadal żyją ci, którzy wierzą, że kiedyś odnajdą siedem kul mogących spełniać życzenia i spróbują odmienić los Interstellara i swój, ale są także tacy, którzy mają w planach wykorzystać moc artefaktu do własnych egoistycznych celów.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://interstellarbeta.forumpolish.com


Sponsored content



PisanieTemat: Re: Fabuła   

Powrót do góry Go down
 
Fabuła
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Fabuła
» Cytaty z fabuły

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Administracja :: Baza Danych-
Skocz do: